Dzisiaj dzień po terminie porodu... Wczorajszy dzień był dla mnie dziwny . płakałam z byle powodu, zmęczona jakaś byłam dziwna ogólnie.. Nie wiem co jest.. Chyba zmęczenie stanem...
A dzisiaj zmian w postępie do porodu brak.. Tak bardzo bym chciała już przytulić moją mała księżniczkę...
Jeszcze cie nie znam a już cie kocham najbardziej na świecie.. <3
Do terminu jeszcze .. jesteśmy dzień po terminie..
No tak dzień do terminu. Byłam na wizycie u lekarza i co?... KTG - skurcze minimalne. A mała większa o tydzień od ciąży... Dziwne że w nocy/wieczorem zawsze mocniej stawia mi się macica i jeszcze kręgosłup mnie boli. Więc puki co na poród się niby nie zapowiada. Jestem już przemęczona stanem "ciążowym".
Dzisiaj biegałam razem z mężem po prezent dla mojej chrześniaczki bo jutro kończy 2 latka. Więc dużo chodziłam ;) Kupiliśmy razem z moja mama jest fajna sukienkę wizytową. Dla siebie także się skusiłam na parę rzeczy.
Kupiłam legginsy bambusowe Alladynki oraz bluzkę na ramiączka.